piątek, 5 października 2012

Wszystko o wynajeciu mieszkania w Anglii. Cz.I

Witam. W dzisiejszym poscie przeczytacie o tym jak i gdzie szukac mieszkania do wynajecia w Anglii, na co uwazac i na co zwrocic uwage przy oraz przed podpisywaniem umowy oraz o tym co oznaczaja niektore skroty zawarte w ogloszeniach. Opisze takze kilka trikow jakie stosuja agenci mieszkaniowi.


 Czesc II postu przeczytacie tutaj: www.panidomuwlondynie.blogspot.co.uk/2012/10/wszystko-o-wynajeciu-mieszkania-w_8.html
Z mojego doswiadczenia wynika, ze na szukanie odpowiedniego dla nas lokum musimy poswiecic ok. 2 -3 miesiecy. Konkretnie pisze o Londynie ale w innych lokalizacjach mozliwe, ze znalezienie idealnego dla nas mieszkania trwa krocej.






Gdzie szukac mieszkania do wynajecia w Anglii ?
Pierwszy krok to oczywiscie internet a wiec takie strony jak:
http://www.rightmove.co.uk 
http://www.zoopla.co.uk/ 
http://www.primelocation.com/to-rent/ 
http://www.your-move.co.uk 
http://www.gumtree.com ( podany link dotyczy miasta Londyn, wystarczy w wyszukiwarce gumtree, po lewej stronie zaznaczyc misto w ktorym szukacie property  "Location") 

Pierwsze co zauwazymy, to mnostwo swietnych ofert, w atrakcyjnej cenie, wymarzone mieszkanie ALE: niestety wiekszosc tych superowych ogloszen jest juz dawno nieaktualna.
To pierwszy trik jakego uzywaja agenci: umieszczaja w serwisach ogloszeniowych najlepsze mieszkania jakie mieli dowynajecia, tylko w formie reklamy agencji. Dzwonimy podekscytowani, ze oto znalezlismy cudowne mieszkanko a tu niespodzianka, slyszymy, ze niestety ale ogloszenie jest nieaktualne. Szczegolnie gumtree i rightmove sa pelne takich przedawnionych ogloszen. I to jest powiazane z drugim trikiem agentow. Kiedy juz zadzwonimy do agencji i dowiemy sie, ze mieszkanie juz nieaktualne, agent zapyta nas o nasze dane, zarobki, ile osob bedzie mieszkac w property, kiedy mozemy sie przeprowadzic i obieca, ze jak sie pojawi cos dla nas odpowiedniego to da nam znac. Tym samym agent buduje sobie baze danych potencjalnych klientow. Im wieksza baza danych tym szybsza szansa na wynajecie mieszkania przez agencje, co skutkuje lepsza opina na rynku i wsrod landlordow. Kupujesz w internecie? Sprawdz czy nie przeplacasz i porownuj ceny na: www.porownywarkacen.uk/
Musze przyznac, ze czesto pozniej agenci dzwonia z najswiezszymi i aktualnymi ofertami mieszkaniowymi.
Oprocz szukania w internecie, mozecie rowniez wybrac sie do agencji bezposrednio do biura. W Londynie z reguly na jednej ulicy mozna znalezc kilkanascie agencji, jedna obok drugiej. Trzeba poprostu wchodzic po kolei do kazdej i pytac sie o dostepne mieszkania.
Sprawdz, gdzie kupic tanio meble oraz przedmioty wystroju wnetrz (poduszki, koldry, reczniki, ramki na zdjecia itp.):www.panidomuwlondynie.blogspot.co.uk/2013/05/gdzie-kupic-tanio-meble-oraz-przedmioty.html

Co oznacza skrot NO DSS?
Kiedy bedziecie przegladac ogloszenia o mieszkaniach, na pewno natkniecie sie na stwierdzenie: No DSS. Co to oznacza? Skrot DSS oznacza Department of Social Security czyli urzad ktory zajmuje sie roznego rodzaju zasilkami. Nota bene ten urzad zmienil juz dawno nazwe na Department of Work and Pension ale zdaje sie, ze agenci nie sa na biezaco. O co chodzi, kiedy agenci czy landlordzi pisza: NO DSS? Ogolnie rzecz biorac wlasciciel nie zgadza sie aby potencjalni tenanci byli na zasilkach typu np. housing benefit czy JSA. A wiec tenant ma pracowac na full time i dobrze zarabiac. Osobiscie nie rozumiem tego zakazu, w zyciu (jak juz pisalam wielokrotnie) roznie sie zdaza: wynajmiemy mieszkanie majac prace a za pol roku ja tracimy i czasami  musimy aplikowac o housing benefit.
Dodatkowo dostajac benefit wlasciciel ma niejako gwarancje panstwa, ze pieniadze za czynsz dostanie. Niestety propaganda medialna robi swoje i ogolnie ludzie zyjacy na zasilkach czy pobierajacy zasilki sa zle widziani/postrzegani.





Inny skrot jaki pojawia sie przy cenach za wynajem to PCM, co oznacza: per calendar month czyli platnosc za miesiac. Czesto platnosc podawana jest tygodniowo. I tutaj, uwaga, kolejny trik agentow: jezeli podana cena za tydzien to np. £200, wtedy liczymy sobie (ja tak liczylam, dopoki mnie nie oswiecil agent), ze za miesiac zaplacimy £800, bo miesiac ma 4 tygodnie, razy 200 daje nam 800. Nie prawda. Cena za miesiac to £866 z groszami. Jak to sie liczy? A mianowicie w skali roku. Rok ma 52 tygodnie, wiec 200 x 52 = 10400, 10400 dzielimy na 12 miesiecy = 866.666... Dlaczego ceny podawane sa za tydzien? Poniewaz wygladaja bardziej arakcyjnie. Po pierwsze myslimy sobie: ja zarabiam £200 tygodniowo, moj maz £300 to spokojnie mamy jeszcze na zycie i rachunki. Po drugie, jezeli policzymy sobie tak jak ja kiedys, to cena za miesiac jest o wiele nizsza - te £66 robi jednak roznice. Dopiero przy podpisywaniu umowy okazuje sie, ze za mieszkanie bedziemy placic o wiele wiecej niz myslelismy. Teraz zauwazylam, ze agenci podaja calosciowa cene za miesiac. Mozliwe, ze byly skargi na takie praktyki agencji.
Tanie telefony na abonament w Anglii znajdziesz tutaj: www.panidomuwlondynie.blogspot.co.uk/2013/11/porownywarki-cenowe-w-uk-tanie-telefony.html

Manipulowanie opisem mieszkania:
Osobiscie uwazam, ze aby byc dobrym agentem mieszkaniowym trzeba umiec, przede wszystkim, dobrze klamac. Czasami opisy mieszkan w ogloszeniach odbiegaja znacznie od prawdy a agent kazde mieszkanie jest w stanie podciagnac opisem pod nasze wymagania. Kilka przykladow: (oczywiscie wszystkie z mojego doswiadczenia) opis mieszkania: "2 bedroom". W realu okazuje sie, ze tak naprawde mieszkanie jest jednopokojowe z tzw. box room, czyli baaardzo malutkim pokoikiem, do ktorego zmiesci sie co najwyzej krzeslo i stol. Takie zabiegi zwiekszania ilosci pokoi kosztem metrazu sa robione przez wlascicieli aby podniesc cene wynajmu oraz cene przy ewentualnej sprzedazy, poniewaz w Uk liczy sie ilosc pokoi/sypialni a nie metraz.
Kolejny opis: "very spacious" czyli "bardzo przestrzenne/przestronne". Okazuje sie, ze najbadziej przestrzenny jest parking. A cale mieszkanie to malutka klitka. Jezeli w ogloszeniu bedzie pisalo, ze mieszkanie jest "cosy", czyli przytulne - bedzcie pewni, ze to oznacza iz jest bardzo male.
Jezeli szukasz najlepszej oferty na rynku jezeli chodzi o telefon na abonament lub atrakcyjna oferte na karte sim sprawdz:  Mobiles.co.uk
Jezeli szukacie koniecznie mieszkania z ogrodem, ktory bedzie tylko Wasz, koniecznie dopytajcie sie czy jest "private garden". Czesto agenci przeoczaja ten szczegol i przy ogladaniu mieszkania okazuje sie, ze ogrod jest komunalny na ktory nie mozna wyprowadzac psow, kotow i dzieci. Oczywiscie zapomnijcie o robieniu grilla. Rowniez na miejscu moze sie okazac,ze jest "private" ale tylko polowa z calosci nieogrodzonego ogrodu, czyli zero prywatnosci. Lub ogrod, owszem jest, ale wybetonowany kawalek 2 metry na 2.
Jezeli wazna jest dla was lokalizacja mieszkania, czyli blisko do stacji, przystankow, szkoly itp. tez sie mozecie zdziwic. To co dla agenta jest: "walking distance" (czyli odleglosc ktora mozemy pokonac pieszo) niekoniecznie jest "walking" dla nas. A z "only 10 minutes by walk" moze sie zrobic polgodzinny spacer. Czasami uzywaja stwierdzenia "short distance", co nic konkretnego nie oznacza. Dodatkowo mieszkanie, ktore bedzie zaznaczone na mapie wcale nie musi byc konkretnym mieszkaniem/adresem, ktore nas interesuje. Z reguly agenci staraja sie nie podawac w ogloszeniach dokladnych adresow mieszkan. Dopiero jak zadzwonicie i sie umowicie na ogladanie, wtedy agent wysle Wam na telefon kom. dokladny adres. I wtedy sprawdzcie na google map odleglosc. 
Jesli mamy dosyc mieszkania przy ruchliwej ulicy, mozemy szukac lokalizacji: "quiet area", czyli cicha, spokojna okolica. Kilku agentow zapewnialo mnie, ze tak, okolica jest spokojna...Po przyjsciu na miejsce okazywalo sie, ze mieszkanie jest zaraz przy ulicy. No coz, w jezyku agencji "quiet" oznacza co innego.







Jakie warunki trzeba spelniac aby wynajac mieszkanie w UK?
Po pierwsze: musimy pracowac. Idealny tenant to tenant pracujacy na full time i zatrudniony w firmie najlepiej na czas nieokreslony. Jezeli jestescie self-employed, to musze Was zmartwic ale nie jestescie ulubionym typem tenanta. Agent zapyta Was o zarobki miesieczne lub roczne (jezeli jestescie SE). Jezeli Wasze zarobki nie beda co najmniej dwukrotnoscia czynszu (niektorzy wymagaja trzykrotnosc) - zapomnijcie o wynajeciu mieszkania.
Nam udalo sie wynajac mieszkanie tylko dlatego, ze zaproponowalismy zaplate z gory za pol roku. Jezeli macie oszczednosci a pracujecie jako self-employed i nie zawsze macie stala prace, to jest jedyna szansa, ze wynajma Wam mieszkanie.
Niestety niektorzy agenci nie rozumieja, ze mozna nie miec ksiegowego i sie samemu rozliczac. Jako SE naszym potwierdzeniem dochodow sa ksiegi rachunkowe prowadzone przez ksiegowego. Ja takowych nie prowadze poniewaz moj biznes nie jest bardzo dochodowy, wiec jedynym potwierdzeniem moich rocznych dochodow bylo rozliczenie roczne z HMRC.



Czy moge wynajac mieszkanie majac psa/kota/papuzke/chomika itp. ?
Z reguly nie mozesz. Bardzo czesto w ogloszeniach pojawia sie zapis: "NO PETS".
W kazdej standardowej umowie jest wyrazny zakaz posiadania jakichkolwiek zwierzat, nawet rybek (pekniete akwarium moze wyrzadzic duzo szkod). W niektorych, mniej restrykcyjnych umowach, jest dodatkowy zapis, ze jest to sprawa do dogadania z wlascicielem. Jezeli masz papuge czy gryzonie to mysle,ze mozesz zaryzykowac - nie sa to glosne czy przeszkadzajace zwierzeta ale w przypadku psa - masz problem. Podobnie jest z kotami. W takim przypadku nalezy dogadac sie z wlascicielem. Po pierwsze, zaproponowac, ze pod koniec kontraktu, przed wyprowadzka upierzecie dywany na wlasny koszt, uzywajac do tego profesjonalnej firmy cleaningowej. Nastepnie zaproponowac, ze jestescie w stanie zaplacic wyzszy depozyt niz wymagany np. za dwa miesiace. Jezeli wlasciciel jest animal friendly to nie bedzie problemu.
Ale nie bede ukrywac - jest dosyc ciezko wynajac mieszkanie majac psa czy kota.
I nie namawiam, absolutnie, do ukrywania faktu posiadania zwierzaka. Jezeli sprawa sie wyda, bo np. sasiad bedzie sie skarzyl na szczekanie psa czy srajace w ogrodzie koty, wowczas za zlamanie kontraktu (breach of the contract) natychmiastowo dostajecie wypowiedzenie.



Jezeli macie problemy z aktualnym wlascicielem to polecam poczytac moje posty o prawie mieszkaniowym w UK: www.panidomuwlondynie.blogspot.co.uk//ZyciewUKprawomieszkaniowe


19 komentarzy:

  1. Co do zwierząt to się nie dziwie właścicielom. Sama mam zwierze i doskonale wiem, że trzeba pilnować i sprzątać, żeby w domu nie śmierdziało, jeśli ktoś o to nie zadba, to smród zostanie na lata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na lata to raczej nie. Jak sie sprzata i dba o czystosc domu i zwierzaka to nie ma problemu. Ostatecznie jak jest zapuszczone mieszkanie to zawsze mozna wymienic dywany, pomalowac i po klopocie. My mamy dwa koty, wychodzace na zewnatrz i nie smierdzi.

      Usuń
  2. Witam mam pytanie czy jest możliwosc najmu mieszkania na 3 miesiące płacąc dwa z góry i ile kosztuje złożenie aplikacji ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z agencji to raczej nie wynajmiesz, chyba, ze sie zapytasz o short let, czasami maja takie mieszkania. Co do ceny aplikacji to kazda agencja ma inne oplaty.

      Usuń
  3. Witam,
    Czy moze Pani doradzić w kwestii wynajmu mieszkania. Dom został wynajęty na okres 12mies (listopad 2015-listopad 2016) W okresie letnim musimy zmienic miejsce zamieszkania ( ze względu na prace), nie chcemy tego robic pozniej bo corka idzie do 1klasy wiec zamiana szkoły i wszelkie formalności przypadną asap, jak uniknąć kary od agencji za szybsze wyprowadzenie sie?czy nie stracimy depozytu?
    Prosze o podpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Nie mam pojecia jak mozecie uniknac kary. Co do depozytu to o ile mi wiadomo pokrywa tylko ewentualne szkody.

      Usuń
  4. Cierpliwość ma swoje granice, a ten blog z takimi fajnymi artykułami powinien być zdecydowanie wyżej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam, a ja mam takie pytanie chciałbym wynajać jedno pokojowy dom , z synem i zoną czy mozna to ominac ze to jest trzy osoby a jeden pokoj? Czy tylko wtedy musial bym wziasc mieszkanie tylko na siebie a zone potem wpisac do zaplaty tax ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawde mowiac nie wiem o co Ci konkretnie chodzi? Pierwszy raz slysze o domu z jednym pokojem. Chdzi Ci o zaplate za council tax? Nie musisz sie spowiadac ile osob mieszka, rejestrujesz na siebie. Z tego co wiem, to council tax jest zalezny od wartosci nieruchomosci i od "band" w jakim jest, nie od ilosci mieszkancow.

      Usuń
  6. Zmienilam prace,w obecnej jestem kilka miesiecy,a slyszalam,ze trzeba przepracowac conajmniej rok,zeby wynajac jakikolwiek dom?jest jednak moze opcja wynajecia mieszkania przez agencje? (obecnie wynajmuje mi osoba prywatna)

    OdpowiedzUsuń
  7. I Czy jesli mam staly kontrakt w pracy(nie SE) ale zarabiam mniej niz dwukrotnosc czynszu,moge wynajac mieszkanie przez agencje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agencje zmieniaja warunki wynajmu co chwila, wiec musisz po prostu isc do agencji i sie zapytac.

      Usuń
  8. Wynajęcie mieszkania w Anglii jest ciężkie. Anglicy, Hindusi nie dbają o swoje nieruchomości , a stan niektórych mieszkań pozostawia wiele do życzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle, ze jak sie ma stala prace to z wynajeciem nie ma problemu. Kwestia jest raczej znalezienie odpowiedniego dla nas lokum. Zdazaja sie zaniedbane mieszkania ale nie jest to nagminne. No i nikt Ci nie kaze wynajmowac zaniedbanego mieszkania. Zawsze masz wybor.

      Usuń
  9. Witam, mam pytanie, czy jak chcę wynająć mieszkanie z zaznaczonym w ogłoszeniu pets allowed/pets considered to czy mimo to mogą mi nie wynająć mieszkania, jeśli mam psa i kota? Bo rozumiem, że przy podpisywaniu umowy będę musiała podać jakie zwierzęta posiadam, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba zglosic jakie sie ma zwierzaki. Jak pisze w ogloszeniu, ze moga byc zwierzeta to raczej nie powinno byc z tym problemu. Czasami chca wiekszy depozyt.

      Usuń
  10. Jestem informatykiem zarejestrowanym na etacie w Polsce. Chcemy się z żoną przenieść do UK. Moja praca umożliwia mi wykonywanie zleceń zdalnie. Jakie dokumenty muszę przedstawić Agencji poświadczające moje dochody. Dodam , że na miejscu nie zamierzamy podejmować żadnej pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, nie spotkalam sie z taka sytuacja. Najlepiej bedzie jak zadzwonisz do agencji i sie po prostu zapytasz u zrodla. Do placenia rentu musicie miec angielskie konto bankowe.

      Usuń
  11. Witaj, śledzę Twojego bloga od dłuższego czasu. Bardzo przydatny wpis, ponieważ coraz więcej ludzi decyduje się na wyjazd za granicę. Ja z zagranicy już wróciłam, obecnie rozglądam się za kupnem niewielkiego mieszkania w Krakowie na własność :)

    OdpowiedzUsuń