piątek, 22 sierpnia 2014

Ciaza w Anglii/UK. II trymestr

Dzisiaj przeczytacie o opiece nad ciaza i ciezarna w drugim trymestrze w Anglii. O pierwszym pisalam w poscie tutaj: www.panidomuwlondynie.blogspot.co.uk/2013/12/ciaza-w-uk.html

W czasie drugiego trymestru spotkacie sie z polozna 2-3 razy. Na jednym ze spotkan dostaniecie skierowanie na badania krwi. Za kazdym razem bedziecie musialy przynosic na wizyte pojemniczek z moczem - polozna specjalnym papierkiem bedzie badala mocz wiec wynik bedziemy znaly od razu.  

Test ten ma na celu wykrycie w moczu cukru, bialych krwinek, bialka i azotynow. Rowniez przy kazdej wizycie midwife bedzie sluchala bicia serca dziecka przy uzyciu specjalnego urzadzenia Dopplera. Fale Dopplera wysylane przez to urzadzenie sa szkodliwe i dlatego lepiej poprosic polozna o uzycie stetoskopu. Ja odmowilam badaniem Dopplera i polozna uzyla takiej specjalnej sluchawki w ksztalcie tutki, ktora przyklada sie do brzucha. Jest to dosyc niewygodne, bo trzeba ja przycisnac mocno do brzucha ale przynajmniej mam poczucie, ze nie zabilam w mozgu mojego dziecka neuronow - Doppler tak dziala - oglupia dziecko jeszcze w brzuchu matki.
O tym gdzie kupic odziez ciazowa w Anglii, przeczytacie tutaj: www.panidomuwlondynie.blogspot.co.uk/2014/08/gdzie-kupic-odziez-ciazowa-w-angliiuk.html

Na spotkaniu w okolicy 29 tygodnia zostanie Wam zaproponowane szczepienie na krztusiec - zupelnie niepotrzebne. Oczywiscie rowniez odmowilam (jestem przeciwko szczepieniom). Pomimo to polozna i tak wcisnela mi ulotke i powiedziala abym sie zastanowila. Dzieki temu mialam czas aby pogooglowac w necie na temat tej szczepionki i czego sie dowiedzialam? Ta szczepionka nie byla testowana na...ciezarnych! Oczywiscie nie mam zamiaru byc krolikiem doswiadczalnym firmy GlaxoSmithKline, wiec na nastepnej wizycie powtorze moje NIE. Musimy pamietac, ze lekarze i pielegniarki w glownej mierze sa tylko akwizytorami firm farmaceutycznych i musimy byc pewne tego co chcemy a czego nie chcemy, inaczej zostana nam wcisniete zupelnie niepotrzebne i szkodliwe szczepienia.Zadbaj o siebie i o dziecko jeszcze przed porodem - stosuj ekologiczne, nieszkodliwe kosmetyki. Gdzie je kupic, przeczytasz w moim poscie: www.panidomuwlondynie.blogspot.co.uk/2014/08/ekologiczne-kosmetyki-i-srodki.html

W drugim trymestrze rowniez czeka nas drugie i na szczescie ostatnie USG. Fale USG rowniez sa szkodliwe (jednak mniej niz Doppler) i nie zdziwmy sie gdy osoba wykonujaca scan bedzie sie spieszyla - oni o tym wiedza, ze to nie jest w pelni bezpieczne i dlatego sie spiesza. Odradzam bieganie prywatnie na USG tylko po to aby zobaczyc dziecko - szkodzicie mu w ten sposob. To USG bedzie dluzsze niz to pierwsze, poniewaz ultrasonografka bedzie badac dziecko od stop do czubka glowy w poszukiwaniu jakis wad lub nieprawidlowosci rozwojowych. Badanie to nie daje nam 100% pewnosci, ze dziecko rzeczywiscie bedzie zdrowe, poniewaz niektore wady sa wykrywalne tylko w ponad 50%.

Na ostatnim spotkaniu z midwife w II trymestrze polozna zmierzy nam brzuch i obmaca nasz brzuch aby sprawdzic jak jest ulozone dziecko (nie martwcie sie, dziecko ulozy sie do porodu wtedy kiedy bedzie trzeba) i czy dziecko sie rusza. W tym czasie dobrze jest rowniez powiedziec poloznej gdzie chcemy rodzic. Ja wybralam porod domowy, (szpital jest dla chorych ludzi a ciaza to nie choroba no i w szpitalu sie umiera) wiec jezeli zglosicie, ze chcecie rodzic w domu, zostanie wyslane zgloszenie do odpowiedniego dzialu midwifes i dostaniecie list, w ktorym bedzie informacja, ze jedna z poloznych przyjdzie do Was w okolicy 36 tygodnia aby przedyskutowac szczegoly. Dobrze jest zawczasu przygotowac sie do tej rozmowy aby poinformowac polozna o takich rzeczach jak: chce aby pepowina zostala przecieta jak przestanie pulsowac, chce aby moje dziecko po porodzie lezalo na mojej piersi tak dlugo jak to mozliwe (do godziny), chce aby monitorowanie serca plodu przy uzyciu Dopplera bylo jak najrzadsze i tylko wtedy gdy bedzie konieczne itp. 
Ja zamierzam kupic do porodu basen porodowy. Niekoniecznie bede rodzila w wodzie ale przebywanie w wodzie bardzo lagodzi skurcze. Jak mi sie zachce to moze i urodze w wodzie dlatego trzeba powiedziec poloznej, zeby nas z basenu nie wyganiala jak zachce nam sie rodzic w wodzie. Nie kazda polozna jest wyszkolona do odbierania takich wodnych porodow i dlatego moze Wam kazac wyjsc z wody. W Anglii jakis czas temu byl proces sadowy w tej sprawie: oburzona kobieta pozwala polozna, ze ta kazala wyjsc jej z wody na czas porodu. Dlatego aby nie bylo nieporozumien w tak waznym dla Was momencie jak porod - przygotujcie sie merytorycznie juz wczesniej. To samo dotyczy rodzenia w szpitalu: dowiedzcie sie jakie sa procedury szpitalne aby potem grzecznie odmowic. Nie chce mi sie opisywac procedur stosowanych w szpitalach, bo sa bardzo niehumanitarne, antykobiece i mechaniczne. Dlatego, ze je znam, bo o nich czytalam - wybralam porod domowy.


 

Koncowka II trymestru to rowniez odpowiedni czas na to aby przygotowac sie do porodu. Polecam przede wszystkim ksiazke "Porod naturalny" poloznej z ponad 20-letnim doswiadczeniem w porodach domowych/naturalnych Ina May Gaskin oraz ksiazke i plyty "Program hipnozy na potrzeby ciazy i porodu" - dostepna tutaj: www.lagodnyporod.pl/ 
Z obu tych pozycji dowiecie sie: dlaczego porody w domu sa bezpieczniejsze, jakie sa skutki uboczne praktyk stosowanych w szpitalach podczas porodu,  ze Wasze cialo jest naturalnie dostosowane do porodu, ze nie musicie miec znieczulenia przy porodzie i dlaczego pozycja lezaca na plecach jest najbardziej nienaturalna i meczaca pozycja jaka mozna przyjac przy porodzie.

Pod koniec drugiego trymestru polozna zmierzy Wam takze brzuch centymetrem aby sprawdzic czy dziecko/brzuch ma odpowiednia wielkosc. Ogolnie przyjmuje sie, ze tyle centymetrow ile tygodni ale dopuszcza sie 1-2 cm roznicy.
 

I na koniec jeszcze taka moja rada: jezeli szukacie informacji o ciazy na stronach polskojezycznych, zawsze sprawdzcie wiadomosci na ten sam temat w zrodlach anglojezycznych. Szczegolnie jezeli cos Was martwi. Ja zauwazylam, ze na polskich stronach strasznie sie straszy kobiety w ciazy (nie wspominam tu o forach internetowych, bo to juz totalna porazka). Jak to bylo u mnie? W okolicy 4 miesiaca odczuwalam bole skurczowe po prawej stronie. Oczywiscie sie zmartwilam, bo np. jak wstawalam z pozycji siedzacej to nie moglam sie wyprostowac, taki mialam bol. Na stronach polskich (nie na forach) rady: idz do lekarza, to moze byc zapalenie wyrostka, na pewno jest cos nie tak, jak po prawej stronie to cos sie dzieje niedobrego itp.,itd. Na stronie anglojezycznej: z reguly dziecko ma tendencje do przesuwania sie na prawa strone brzucha, wiec moze powodowac ucisk na prawa strone brzucha, co moze byc czasami bolesne. Oczywiscie, ze tak bylo, bo pozniej jak poszlam na scan to wszystko bylo ok.
Drugi przypadek: pewnego razu zauwazylam, ze moj mocz mial kolor bardzo ciemnoczerwony, wrecz brunatny. Na stronach polskich: to moze byc zapalenie pecherza, idz zrob natychmiast badanie moczu. Na stronach anglojezyczych: prawdopodobnie sie odwodnilas, uzupelnij plyny, jezeli nie odczuwasz bolu i pieczenia przy oddawaniu moczu, po prostu napij sie szklanke/dwie wody. Oczywiscie nic sie nie dzialo u mnie zlego. Po dwukrotnym takim wypadku, zorientowalam sie, ze mocz ma taki kolor po truskawkach - a truskawki dzialaja wlasnie moczopednie i odwadniajaco.
Nie wiem skad ta tendencja do straszenia kobiet w ciazy w Polsce?

Zycze Wam duzo spokoju w ciazy i jak najmniej stresu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz