środa, 26 sierpnia 2015

Complaint,complaint czyli pisanie skarg na wyspach

Mieszkajac jakis czas w Anglii szybko zorientujecie sie, ze serwis klienta tutaj dziala moze i lepiej niz w Polsce (chociaz moze teraz sie juz sytuacja w PL poprawila - ja mam doswiadczenia sprzed paru lat) to zdazy sie, ze natrafimy na niekompetentnego, leniwego lub zwyczajnie glupiego/niedouczonego pracownika jakiejs instytucji czy sklepu i nie zostaniemy obsluzeni jakbysmy chcieli lub nie otrzymamy takiego standardu uslugi jaki bysmy chcieli otrzymac. Czasami musimy walczyc o swoje z nieuczciwymi firmami. Nie pozostaje nam nic innego jak skarga. A musze Wam sie przyznac, ze naskarzylam sie juz w tym kraju bardzo duzo.

 Moj nauczyciel angielskiego z lokalnego collegu mowil nam: Jak Wam sie cos nie podoba to sie skarzcie. Zeby dostac to co chcecie niestety czasami musicie sie poskarzyc. Tak to dziala w tym kraju.
Oczywiscie mial racje. W tym kraju trzeba sie skarzyc szczegolnie, ze tubylcy czesto popelniaja bledy zwlaszcza w panstwowych urzedach - czasami zastanawiam sie z czego to wynika? Z niecheci do obcokrajowcow, niedopatrzenia czy zwyklego lenistwa? Rowniez sprzedawcy sa coraz bardziej nieuczciwi (np. na ebay-u) ale to pewnie wynika z chciwosci lub z kryzysu.
Namawiam Was do pisania skarg, bo najczesciej wystarczy tylko jeden email i dostaniemy od razu odpowiedz z przeprosinami i propozycja poprawy bledu.
Nie przejmujcie sie, jezeli nie znacie zbyt dobrze angielskiego. Ja na poczatku korzystalam z tego slownika:


Sa tam przykladowe listy ze skargami oraz zwroty jakie sie w tego typu listach stosuje. Oprocz tego uwazam ten slownik za najlepszy slownik dla obcokrajowca. Na kursach ESOL go polecaja.

W tym poscie opisze moje doswiadczenia z roznymi instytucjami, o doswiadczeniach sklepowych pisalam juz >>>TUTAJ

BARCLAYS BANK:
Pare miesiecy temu przeprowadzilismy sie i zadzwonilam do banku aby zmienic adres. Poniewaz jestem bardzo busy opiekujac sie synkiem nie mialam czasu na pojechanie do banku. Pan na infolinii zapytal sie czy chce aby moja tozsamosc sprawdzila firma (nie pamietam nazwy), ktora zajmuje sie badaniem zdolnosci kredytowej. Powiedzialam, ze nie zgadzam sie, poniewaz obawialam sie iz jak sie zgodze, tym samym zapisza mnie do tej firmy -  pierwszy miesiac w takich firmach jest za darmo a pozniej placi sie abonament £15/miesiac. Z reszta wydalo mi sie to dosyc glupie: niby jak mogli sprawdzic moja tozsamosc przez telefon i dlaczego, po co? Pan odpowiedzial, ze niestety ale w takim wypadku musze osobiscie udac sie do banku aby zmienic adres. Bez zastanowienia odpowiedzialam: ok, ale po paru tygodniach gdy wciaz nie moglam wygospodarowac czasu na wyjazd do banku, pomyslalam, ze to dosyc nieladne ze strony banku, ze zmuszaja mnie do zapisania sie do jakies firmy. Napisalam wiec skarge opisujac cala sytuacje. Po pol godzinie od wyslania maila zadzwonili do mnie z banku: skracajac cala opowiesc - zmieniono mi adres przez telefon a w ramach przeprosin dostalam £25 : )





BHS:
Ta historia wiaze sie akurat z zakupami ale jest warta odnotowania: kupowalam w BHS online ubranka dla Kubusia. Zaplacilam paypalem i kiedy sprawdzalam maila z zamowieniem okazalo sie iz zaplacilam za wysylke, ktora miala byc darmowa. Napisalam wiec maila do customer service. Odpowiedzieli mi, ze to nie jest za wysylke tylko za packing. Odpisalam, ze nie podoba mi sie to, ze mam za to placic, ze gdybym wiedziala, ze policza mi oplate za pakowanie, zrobilabym zakupy gdzie indziej. Pieniadze za packing oddano mi z powrotem : )

STRONA INTERNETOWA ZE ZDJECIAMI (nie pamietam nazwy):
Jakis czas temu szukalam zdjec do strony, nie chcialam krasc z internetu, wiec poszukalam firmy online, w ktorej mozna kupic zdjecia. Wybralam firme, ktora na stronie pisala, ze za 11 kredytow (11 kredytow kosztowalo £11)  moge kupic do 11 zdjec. Pomyslalam, ze to dobra cena wiec zakupilam te 11 kredytow. Kiedy przeszukiwalam baze ze zdjeciami okazalo sie, ze najtansze zdjecie, notabene slabe, kosztuje 5 kredytow a takie lepsze, ladniejsze 10. Oczywiscie bylam bardzo niezadowolona i poczulam sie oszukana - napisalam do customer service, ze ich reklama jest bardzo misleading i wprowadza w blad. Zazadalam zwrotu pieniedzy - pieniadze mi oddano.

THAMES WATER (firma dostarczajaca wode w Londynie):
Okolo dwoch lat temu dostalismy rachunek za wode: byl baaardzo wysoki. Smialam sie, ze tyle zuzylismy wody jakbysmy mieli wielki basen w ogrodku i napelniali go co pare tygodni. Napisalam skarge do firmy, ze pewnie zle cos naliczyli i niemozliwe jest abysmy tyle zyzyli wody. Odpisali, ze tyle pokazuje licznik i ze wszystko jest dobrze policzone. Odpisalam, ze moze licznik jest zepsuty i zazadalam wyslania kogos kto tenze licznik sprawdzi. Pan z TW przyszedl, sprawdzil i stwierdzil, ze licznik jest zepsuty. Licznik wymieniono i mielismy dostac nowy rachunek. Jakie bylo moje zdziwienie kiedy po kilku tygodniach dostalismy na czerwono upomnienie o zaplacenie tego wysokiego rachunku. Zignorowalam go ale za jakis czasu przyszedl list z firmy windykacyjnej o zaplacenie rachunku. I znowu musialam pisac complaint. Po paru dniach wyslano nowy rachunek






LOKALNY COUNCIL:
Pare miesiecy temu moj chlopak zaniosl do naszego councilu wymagane dokumenty do housing benefitu i council tax supportu. Dofinansowanie do mieszkania dostalismy ale do council taxu nie. Po paru dniach dostalam list z zadaniem zaplaty taxu za caly rok z gory (!). Zignorowalam ten list, poniewaz czekalam na dofinansowanie. Za jakis czas przyszedl znowu list. Tym razem wyslalam maila do councilu  z wytlumaczeniem, ze zlozylismy wszystkie papiery na ten zasilek - odpowiedzi nigdy nie otrzymalam. Dzwonilam do urzedu pare razy: albo busy line albo nikt nie odpowiada. Po paru tygodniach dostalam wezwanie do sadu na rozprawe o niezaplacony council tax. Zrozumialam, ze prawdopodobnie nasze dokumenty gdzies utknely albo sie zawieruszyly. Na szczescie mialam pisemne poswiadczenie, ze nasze dokumenty council przyjal. Napisalam jeszcze raz do urzedu maila, ze rozprawe council przegra i bedzie musial poniesc wszystkie koszta sadowe, bo jest tutaj ich ewidentna wina. Tym razem odpowiedz dostalam na drugi dzien z przeprosinami. A za pare dni dostalam list potwierdzajacy przyznanie nam dodatku. Prawde mowiac nie mam pojecia jak oni wyliczyli nam wysokosc zasilku, jezeli nasze dokumenty gdzies przepadly ale to nie moj problem : )

UPDATE: (3 wrzesnia 2015)
EXPERIAN:
Pare miesiecy temu zalozylam sobie konto na Experian aby sprawdzic zupelnie z ciekawosci moj credit score. Pierwszy miesiac czlonkostwa jest za darmo, pozniej placi sie abonament miesieczny w wysokosci £14,99. Przegapilam date kiedy minal pierwszy miesiac a pozniej urodzilam Kubusia wiec zupelnie nie mialam glowy ani czasu aby zadzwonic do nich i zamknac konto. Dopiero pare tygodni temu ocknelam sie, ze wciaz sciagaja mi z konta co miesiac £14,99 zupelnie za nic, poniewaz  nie uzywalam tej strony. Zadzwonilam wiec, ze chce skasowac konto. To bylo w lipcu a jakie bylo moje zdziwienie kiedy w sierpniu rowniez sciagneli mi pieniadze z konta. Napisalam od razu list ze skarga i zadaniem aby mi oddali pieniadze. Odpowiedz dostalam po ok. 3 tygodniach (w miedzyczasie zdazylam wyslac juz 2 emaile z zapytaniem kiedy dadza mi odpowiedz), ze oddadza mi pieniadze i ze osoba z customer service, z ktora rozmawialam powinna mnie uprzedzic, ze jeszcze przez miesiac bede za konto placic. Ta osoba powiedziala mi tylko, ze konto jeszcze bedzie aktywne przez miesiac, nic nie wspominajac o oplacie. Pomyslalam sobie nawet, ze to bez sensu, ze nie zamkna mi konta od razu, jezeli go nie uzywam. Pieniadze juz zwrocone.

To tylko kilka przykladow z ostatnich miesiecy ale takich skarg pisalam juz wiele przez te lata zycia w Anglii.
Tutaj tak to dziala. Moj znajomy mowi, ze najpierw trzeba opier... zeby uzyskac to co sie chce.
Obyscie sie musieli jak najmniej skarzyc : )




3 komentarze:

  1. fajny tekst, bardzo trafne spostrzeżenia i sama prawda. trzeba się nauczyć dbać o swoje sprawy ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje : ) Ciesze sie, ze post sie spodobal. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Mi również artykuł się podoba, przede wszystkim dlatego, że jest konkretny, a wiedza, której dostarcza na pewno należy do tej, która może bardzo się przydać.

    OdpowiedzUsuń