sobota, 25 czerwca 2016

Brexit - co z Polakami?

Oszczedna Pani Domu nie pisze z reguly o wydarzeniach politycznych na swoim blogu ale dzisiaj zrobie wyjatek: Brytyjczycy zadecydowali, ze nie chca aby ich kraj byl w Unii Europejskiej. To historyczne wydarzenie, bardzo wazne dla nas Polakow jak i dla calej Europy i Unii.
Postanowilam napisac dzisiejszy post, poniewaz mialam dosyc spekulacyjnych, nieprawdziwych, straszacych informacji pisanych przez nieznajacych realii i przepisow pismakow z mainstreamowych mediow oraz wypowiedzi "ekspertow" co g.. wiedza a maja tylko jakis tam tytul przed nazwiskiem.

Co bedzie z Polakami po wyjsciu Wielkiej Brytanii z Unii?
Kazdy Polak dostanie list z grzecznym poproszeniem aby wracal do swojego kraju... Zartuje : ))
Tak naprawde to nic sie nie stanie. Dalej bedziemy sobie tu zyli, pracowali, robili zakupy, placili podatki lub ich unikali i tyle. Wychodzenie z Unii to dlugotrwaly proces, trwajacy lata - okres przejsciowy to dwa lata, moze potrwac dluzej. Brytyjscy urzednicy/politycy musza zmienic, przeksztalcic setki tysiecy przepisow - tego nie zrobi sie w pare dni czy tygodni. Tak naprawde to nawet politycy namawiajacy za wyjsciem z Unii nie wiedza co teraz bedzie. Zycie pokaze. Przede wszystkim Wielka Brytanie czekaja nowe wybory parlamentarne w ciagu najblizszych paru miesiecy, poniewaz ten rzad idzie do wymiany - Cameron podal sie do dymisji. Mysle, ze dopiero nowy rzad zacznie prace legislacyjne nad nowymi przepisami. Dopoki nie bedzie nowych, konkretnych przepisow dotyczacych mieszkancow Unii mieszkajacych w Wielkiej Brytanii, dopoty stare przepisy beda obowiazywac. A wiec, jak na razie, nic sie nie zmienilo i nie zmieni.


Pozyczone od spectator.co.uk


W sieci sa rozne plotki i opinie "ekspertow" i "uczonych" co nie maja pojecia o przepisach i zyciu w UK ale oczywiscie maja zdanie na temat: Co z Polakami po wyjsciu UK z Unii.

Przeczytalam, ze szacuje sie iz moze do kraju wrocic nawet i 400 tysiecy Polakow, bo tyle osob dostalo numer identyfikacji podatkowej po 2012 roku. Podejrzewam, ze chodzi raczej o numer ubezpieczenia niz o UTR ale mniejsza o to. A dlaczego mieliby wrocic? Bo nie moga jeszcze ubiegac sie o brytyjski paszport poniewaz sa krocej w UK niz 5 lat. ALE jezeli Wielka Brytania bedzie wychodzic z Unii przez co najmniej dwa lata to ta liczba wracajacych automatycznie sie zmniejszy. To po pierwsze, po drugie, jezeli ktos z tych osob ma stala prace lub jest samozatrudniony to po co ma wracac? Nikt go  nie bedzie wyganial, tylko dlatego ze jest Polakiem/Polka. Pracodawca zalatwi potrzebne formalnosci i tyle (jezeli takowe beda). Wyjscie UK z Unii absolutnie nie uderzy w osoby samozatrudnione - dlaczego ktos kto jest np. sprzataczka czy malarzem ma wracac jak ma stalych klientow? Z podatku musi sie rozliczac kazdy: Polak, Hiszpan czy Afrykanin. Tutaj obywatelstwo nie ma zadnego znaczenia. Jezeli chodzi o zasilki to i tak juz jest trudno: w 2014 roku przepisy sie zmienily na niekorzysc obywatelii Unii Europejskiej. Nie mamy prawa do zasilku do mieszkania a zasilek dla bezrobotnych mozemy dostawac tylko przez 3 miesiace, wiec utrudnienia juz sa. A wiec wyjscie Wielkiej Brytanii z Unii nie zmieni za wiele. Moze jedynie to, ze trzeba bedzie miec paszport przy przekraczaniu granicy i z tego powodu polskie konsulaty beda oblezone, bo wielu osobom waznosc paszportu dawno sie juz skonczyla i jezdzili na dowodzie (ja naleze do tych osob).
W sieci sa opinie, ze Polacy (na fali strachu i niepewnosci) zaczna masowo ubiegac sie o brytyjskie obywatelstwo. (Tak jakby to bylo latwe i po brytyjskie obywatelstwo szlo sie na poczte: Prosze brytyjskie obywatelstwo.) Zarobia na tym na pewno firmy oferujace pomoc w uzyskaniu brytyjskiego paszportu. Nalezy pamietac, ze ubieganie sie o brytyjskie obywatelstwo kosztuje.

Ile kosztuje brytyjskie obywatelstwo?

Zlozenie aplikacji/wniosku: £1,121, test Life in the UK: £50, Ksiazka do nauki do testu: ok. £5, dodatkowo oplata za certyfikat poswiadczajacy nasz poziom znajomosci jezyka angielskiego (jezeli takiego nie mamy albo jest juz przeterminowany). Jezeli nie znamy dobrze angielskiego musimy isc na kurs - to dodatkowe koszta. Dodatkowo zanim bedziemy ubiegac sie o brytyjski paszport musimy miec Permanent Residence Card czyli karte, ktora poswiadcza, ze mamy prawo do stalego pobytu w UK: £65 + £19.20 biometric information. Jeszcze doliczmy zdjecia £5. A wiec brytyjskie obywatelstwo kosztuje ok. £1300. Jezeli nie znamy angielskiego to doliczmy koszt kursu. Oczywiscie korzystajac z firmy pomagajacej uzyskac obywatelstwo narazamy sie na dodatkowe koszta. Oprocz oplat musimy spelniac pare warunkow: znajomosc jezyka angielskiego na odpowiednim poziomie, nie mozemy miec na wyspach criminal record i musimy miec poswiadczenie obywatela brytyjskiego, ktory nas zna co najmniej 3 lata, ze dobry z nas czlowiek. Mieszkanie na Wyspach 5 lat nie uprawnia nas automatycznie do brytyjskiego obywatelstwa: znam osoby mieszkajace tu 10 i wiecej lat i nie znajace za dobrze angielskiego. Wielu Polakow ma tylko polskich znajomych, wiec beda mieli problem ze znalezieniem brytyjczyka poswiadczajecgo, ze jestesmy good character. Uwazam, ze nie ma sensu teraz w pospiechu i panice skladac wniosku o obywatelstwo. Spokojnie poczekajmy co przyniesie zycie, nie wpadajmy w panike. Ja na pewno o obywatelstwo starac sie nie bede: nie przeszlo by mi przez gardlo zaspiewanie Good Save the Queen  ; )

Nie wierzcie "madrym glowom" co mowia: co teraz sie stanie z Polakami, bo nikt tego naprawde nie wie. Nie wiemy jaki bedzie nowy rzad, nie wiemy jak beda nastawieni do obywateli Unii mieszkajacych w UK. Nic nie wiemy, wiec nie ma co sie martwic na zapas. Wychodzenie z Unii to wieloletni proces i nie stanie sie to w dni czy miesiace. Poki co obowiazuja stare przepisy i wedlug nich zyjemy. Jezeli jakis urzednik stwierdzi, ze Wam sie cos nie nalezy bo jestecie Polakami a UK juz w Unii nie jest, to zapytajcie na podstawie jakiego przepisu (regulation) podjal taka decyzje? Podam przyklad sprzed paru lat: do mojego znajomego przyjechal kolega, od razu poszedl zarejestrowac sie do lokalnego Job Centre jako poszukujacy pracy. Zarejestrowali go ale odmowili placenia zasilku, poniewaz nie mieszkal na wyspach 3 miesiace. Oczywiscie zadne regulation nie mowily o takim okresie ale mowily, ze jako mieszkaniec Unii ma prawo do tego zasilku bez okresu przejsciowego. Napisal odwolanie od decyzji - przeprosili go i zasilek dostal. Dlatego jezeli jakis urzednik Wam czegos odmowi, to zawsze sie odwolujcie. Tutejsi urzednicy raczej oswieceni w przepisach nie sa. Zdazylo mi sie trafic w 2006 na urzednika co nie wiedzial, ze Polska jest UE.

A wiec, bez paniki rodacy: nie sluchajcie "ekspertow" i innych madrali. Zyjcie sobie nadal tak jak wczesniej. Czas pokaze co nadejdzie : )
Osobiscie uwazam, ze dobrze sie stalo. Moze i inne panstwa w tym Polska pojda w slady Wielkiej Brytanii.



4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że o wiele większa związana z brexitem panika panuje u nas w kraju niż wśród Polonii na wyspach :)

      Usuń
  2. To prawda, w kraju panikujemy chyba bardziej - ta sytuacja jeszcze się do końca nie rozwinęła i Polonia na Wyspach nie odczuwa tego ta bardzo. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze powiedziane :) Brytyjski rząd sam jeszcze nie wie co i jak :)

    OdpowiedzUsuń